Rozmowa z panią dr Wandą Półtawską podczas otwarcia wystawy „I trzeba było żyć. Kobiety w KL Ravensbruck”

W dniu 29 września 2010 w ramach projektu Comenius „Her Story” udaliśmy się do Muzeum Pod Zegarem, gdzie odbyło się otwarcie wystawy „I trzeba było żyć. Kobiety w KL Ravensbruck” w 65 rocznicę wyzwolenia obozu. Organizatorem wystawy była dyrektor Muzeum p. Barbara Oratowska.
Rozmawialiśmy z dr Wandą Półtawską, jedną z więźniarek, która przybyła na otwarcie wystawy.

Dzień dobry pani doktor. Chcielibyśmy zadać kilka pytań. Czy możemy zająć chwilkę?

Oczywiście droga młodzieży. Uwielbiam rozmawiać z młodymi ludźmi. Jesteście przecież przyszłością naszego narodu.

Pani Wando spotykamy się w muzeum na wystawie poświęconej części Pani życia, jak również innych kobiet. Jakie to uczucie być bohaterką takiej wystawy?

Przede wszystkim jestem pozytywnie zaskoczona, że w tym dniu jest tu tyle młodych ludzi, co oznacza, że przeszłość i historia nie jest im obojętna. A co do wystawy, tak to prawda, jest to kawałek naszego życia, którym chcemy podzielić się z całym światem.

Pomysłodawczynią tej wystawy jest Pani Oratowska. Co Pani myśli o tej inicjatywie?

Od kiedy pamiętam Pani Basia organizuje tego typu spotkania i wystawy w muzeum. Jest ona główna kustoszką, a także kierownikiem tego oddziału Muzeum Lubelskiego. Pani Oratowska jest także świetnym historykiem. Tą wystawą szerzy nie tylko na Lublin, ale na cały kraj okrucieństwo obozów zagłady. Jest bardzo silną kobietą, która wciąż szuka nowych faktów.

W obozie była Pani młodą dziewczyną poddaną różnym okrutnym eksperymentom medycznym. Jak te przeżycia wpłynęły na Pani dalsze losy?

Tego co stało się w Ravensbruck łatwo się nie zapomina. Wiara w Boga i chęć życia pozwoliły mi przetrwać. Po wyzwoleniu zostałam lekarzem. Chciałam pomagać innym ludziom, aby nie cierpieli jak ja kiedyś. Brałam udział w licznych organizacjach katolickich wspierających młode małżeństwa i instytucję rodziny, bo wiem jak ważna jest rodzina dla kształtowania pozytywnych wartości.

Dobrze moi drodzy, teraz ja o coś Was zapytam. Jakie macie plany na dalsze życie?

Myślę o ekonomii, a ja o politologii, ale nie mamy jeszcze sprecyzowanych planów.

Pamiętajcie jednak, żeby Wasze życie było godne. Nie gońcie za nagością, alkoholem i narkotykami, to najgorsza droga. Przeczytajcie moją najnowszą książkę, a gdy będę w Waszej szkole w listopadzie to porozmawiamy o tym co z niej wynieśliście.

Dobrze, przeczytamy i do zobaczenia  w listopadzie. Dziękujemy za rozmowę i życzymy dużo zdrowia.

Rozmawiali Angelika Łysiak i Wiktor Belniak