Wyjazd do Belgii: nauka, praca, zabawa

Na początek mała refleksja: znacznie sympatyczniej uczyć się w takiej szkole jak nasza, gdzie wszyscy się znamy, lubimy i tworzymy zgrany kolektyw. Szkoła belgijska nie ma takiego klimatu. Mimo, że wszyscy są mili i niezwykle gościnni, momentami czujemy się tu z lekka zagubieni. Nikt nikogo nie zna, a czasem nawet nie potrafi wskazać drogi do różnych obiektów takich jak: stołówka, biblioteka czy pokój nauczycielski. Uczniom także ciężko się ze sobą zintegrować.

Kolejny projektowy dzień rozpoczął się od przedstawienia prezentacji przygotowanych przez uczniów na temat pracy wolontariackiej we wszystkich szkołach partnerskich. Nieskromnie pochwalimy się, że prezentacja przygotowana przez nasze uczennice: Patrycję Wojtuń, Małgorzatę Pizior i Patrycję Ułanowską okazała się zdecydowanie najlepszą.

Kolejnym punktem programu były warsztaty kulinarne. Po okiem nauczycieli młodzież z różnych krajów przygotowywała popularne w poszczególnych krajach potrawy. Uczniowie ćwiczyli umiejętności językowe, poznawali kulturę państw partnerskich, uczyli się pracy w grupach i jednocześnie wspaniale się bawili. Efekt naszych kulinarnych osiągnięć możecie zobaczyć na zdjęciu.

Po południu odwiedziliśmy Ratusz w Dendermonde, gdzie przyjął nas mer. Było nam miło usłyszeć, że pan mer był kilkakrotnie w Polsce i bardzo mu się nasz kraj podoba.

Wieczorem mieliśmy możliwość degustacji przygotowanych przez nas potraw. Spotkanie w gronie wszystkich nauczycieli, uczniów i rodzin goszczących przebiegło w niezwykle miłej atmosferze. Był czas na integrację, zabawę, gry towarzyskie i sportowe. Jutro wyruszamy na całodzienną wycieczkę do Brugii. Czeka nas kolejny ciekawy, ale i pracowity dzień.